Kiedy zrobić restrukturyzacje, a kiedy jest już za późno?

Autorzy: Konrad Radwan, prawnik, przedsiębiorca, Ewelina Urlik-Stafińska, adwokat, licencjonowany doradca restrukturyzacyjny o nr licencji 1832
Ostatnia aktualizacja: 22 października 2025

Utrata płynności finansowej to jeden z największych kryzysów, z jakim może zmierzyć się przedsiębiorca. Wybieranie faktur do opłacenia, negocjacje z wierzycielami i niepewność co do przyszłości firmy to codzienność dla wielu biznesów w Polsce. Na szczęście, istnieją sprawdzone narzędzia prawne, które pozwalają odzyskać kontrolę i uratować działalność. W 2024 roku aż 4457 polskich firm (źródło: https://www.mgbi.pl/raporty/tresc/postepowania-upadlosciowe-i-restrukturyzacyjne-raport-2025/) podjęło decyzję o restrukturyzacji, co pokazuje, że jest to skuteczna droga do wyjścia z problemów.

Jednak kluczem do jej skuteczności jest czas. W tym artykule, bazując na naszym doświadczeniu z przeprowadzenia blisko pół tysiąca postępowań, wyjaśnimy, jakie sygnały świadczą o tym, że to idealny moment na działanie, a kiedy na ratunek może być już za późno.

Jakie są pierwsze sygnały, że firma potrzebuje restrukturyzacji?

Restrukturyzacja jest najskuteczniejsza, gdy jest działaniem proaktywnym, a nie reakcją na katastrofę. Jeśli rozpoznajesz u siebie którykolwiek z poniższych sygnałów, to znak, że powinieneś natychmiast skonsultować się z doradcą.

  • Pojawiają się pierwsze zatory płatnicze. Zaczynasz wybierać, której fakturze zapłacić, a którą odłożyć „na później”. Opóźnienia w płatnościach stają się regułą, a nie wyjątkiem. To pierwszy i najważniejszy sygnał alarmowy, że Twoja firma traci płynność finansową.
  • Negocjujesz „układ ratalny” z ZUS lub Urzędem Skarbowym. Z naszego doświadczenia wynika, że wielu przedsiębiorców początkowo myśli, iż podpisanie układu ratalnego z urzędem rozwiązuje problem. W rzeczywistości to często pułapka. Taki układ wiąże się z wysoką opłatą prolongacyjną (nawet 50% stawki odsetek za zwłokę) i koniecznością spłaty kapitału w całości po roku. Restrukturyzacja eliminuje tę opłatę i pozwala rozłożyć dług na znacznie dłuższy okres, co przynosi realne oszczędności.
  • Bank odmawia kolejnego kredytu obrotowego. Instytucje finansowe widzą problemy z płynnością szybciej niż ktokolwiek inny. Odmowa finansowania to jasny sygnał, że Twoja wiarygodność finansowa spada.
  • Rośnie presja ze strony kluczowych dostawców. Zaczynają wymagać przedpłat, skracają terminy płatności lub grożą wstrzymaniem dostaw. To prosta droga do utraty ciągłości operacyjnej i reputacji rynkowej.

Jeśli znajdujesz się na tym etapie, masz największe szanse na sukces. Firma, w której problemy dopiero się zaczynają, ma kluczową przewagę: wciąż dysponuje kapitałem obrotowym, a jej zdolność do zarabiania nie jest jeszcze sparaliżowana przez postępowania egzekucyjne czy utratę niezbędnych do pracy narzędzi, np. w wyniku wypowiedzenia umów leasingu.

Działając teraz, masz więcej opcji, silniejszą pozycję negocjacyjną i pełną kontrolę nad procesem. Czekanie sprawia, że z każdym dniem problemy narastają, a odzyskanie stabilności staje się nieporównywalnie trudniejsze.

💡 Historia z naszej praktyki: Pamiętamy klienta, nad którego firmą wisiało widmo przegranego procesu sądowego na kwotę 300 tys. zł. Wiedział, że wyrok będzie dla niego niekorzystny, a to oznaczało jedno: natychmiastową egzekucję komorniczą, która sparaliżowałaby jego firmę z dnia na dzień.

Zamiast czekać na katastrofę, zadzwonił do nas. Nasza strategia była natychmiastowa: otworzyliśmy postępowanie o zatwierdzenie układu. Co kluczowe, klient uznał roszczenie z przegranego procesu, a my włączyliśmy te 300 tys. zł do układu z wierzycielami.

Efekt? Zamiast gwałtownej egzekucji i zajęcia kont bankowych, zadłużenie zostało rozłożone na wygodne raty w ramach planu spłaty. Firma uniknęła paraliżu i mogła kontynuować działalność bez jednego dnia przerwy. To doskonały przykład, jak restrukturyzacja może być tarczą ochronną nawet przed skutkami przegranego procesu sądowego, zamieniając pewną katastrofę w zarządzalny plan.

Kiedy firma powinna skorzystać z restrukturyzacji?

Gdy ignorujesz wczesne sygnały, problemy eskalują. Jeśli Twoja firma doświadcza poniższych sytuacji, znajdujesz się w strefie wysokiego ryzyka. Czasu na skuteczną restrukturyzację jest coraz mniej.

  • Pojawiają się pierwsze zajęcia komornicze. Egzekucja komornicza to nie tylko zamrożenie kont. To także potężne koszty dodatkowe – odsetki, koszty zastępstwa procesowego i opłata egzekucyjna, które mogą stanowić nawet 50% wartości długu głównego. Restrukturyzacja natychmiast zawiesza wszystkie egzekucje i pozwala na umorzenie tych kosztów ubocznych.
  • Otrzymujesz wypowiedzenia kluczowych umów (leasing, najem). Utrata maszyn, lokalu czy floty pojazdów to prosta droga do paraliżu firmy. Postępowanie restrukturyzacyjne chroni te umowy – zgodnie z ustawą Prawo restrukturyzacyjne, wierzyciel nie może ich wypowiedzieć z powodu zaległości powstałych przed otwarciem procesu.
  • Tracisz kluczowych pracowników. Niepewność i opóźnienia w wypłatach powodują, że najlepsi specjaliści odchodzą. To strata, która osłabia firmę od środka i uderza w Twoje poczucie odpowiedzialności za zespół.

Na tym etapie restrukturyzacja jest już nie wyborem, a koniecznością. To ostatni moment, aby odzyskać kontrolę i uniknąć upadłości.

Kiedy jest za późno na restrukturyzację?

Niestety, istnieje punkt, po przekroczeniu którego nawet najlepszy doradca nie będzie w stanie pomóc. Restrukturyzacja jest procesem dla firm, które mają realne szanse na uzdrowienie, a nie dla biznesów, które już faktycznie upadły, nawet jeśli formalnie jeszcze istnieją.

Jest za późno, gdy firma utraciła swój kręgosłup operacyjny. Dzieje się tak, kiedy:

  • Zabrano narzędzia pracy: Kluczowe przedmioty leasingu, którymi firma zarabiała na co dzień – maszyny, pojazdy czy specjalistyczny sprzęt – zostały odebrane.
  • Majątek został zlicytowany: Najważniejsze aktywa firmy zostały sprzedane przez komornika, by pokryć część długów.
  • Odeszli kluczowi pracownicy: Zespół, który stanowił o sile i wiedzy przedsiębiorstwa, zrezygnował z pracy.
  • Stracono kluczowych kontrahentów: Najważniejsi klienci odeszli, ponieważ przedsiębiorca zbyt długo zwlekał z przedstawieniem im sensownej propozycji wyjścia z kryzysu.

W efekcie firma wpada w spiralę śmierci: jej saldo zobowiązań rośnie, podczas gdy zdolność do zarabiania pieniędzy drastycznie zmalała lub zanikła całkowicie. Najgorsze, co regularnie obserwujemy, to zwlekanie z restrukturyzacją tak długo, że firma traci częściowo lub całościowo możliwość spłaty swoich długów.

Jedna rzecz, którą musisz zapamiętać.

Pamiętaj, że dobrze przeprowadzona restrukturyzacja może zatrzymać lawinę problemów: wstrzymać egzekucje komornicze, zamrozić zobowiązania i rozłożyć je na dłuższy okres w rozsądnych ratach.

Czego jednak postępowanie restrukturyzacyjne ani żaden doradca nigdy nie zrobi? Nie odzyska tego, co już bezpowrotnie straciłeś. Nie pozyska dla Ciebie kontaktu, który zerwałeś, ani nie przywróci maszyny, pojazdu czy lokalu, który został Ci odebrany.

Jeżeli miałbyś zapamiętać z tego artykułu tylko jedną, kluczową rzecz – zapamiętaj właśnie to.

O czym pamiętać podejmując decyzję o restrukturyzacji?

Pojawiające się w firmie problemy nie muszą oznaczać, że zmierza ona ku upadłości. Są jednak ważnym sygnałem, którym trzeba się zająć, zanim zaczną się pogłębiać i przejmować kontrolę.

W takiej sytuacji warto zadać sobie kluczowe pytanie: „Czy na pewno poradzę sobie z tym sam?”. Wielu ambitnych przedsiębiorców bez wahania odpowie, że tak. Jednak za tą ambicją często kryje się ogromny, niewidoczny koszt: stres, poświęcone zdrowie i czas, który można lepiej spędzić niż rozmowa z komornikiem. Rozmawialiśmy z setkami osób, które z powodu źle pojętej dumy działały na własną szkodę, decydując się na pomoc zbyt późno.

Pomyśl, gdzie chcesz być za dwa lata. Możesz poświęcić ten czas na samotną, wyczerpującą walkę z komornikiem, ZUS-em i urzędem skarbowym, gasząc pożary i kończąc ten okres w stanie kompletnego wypalenia.

Albo możesz wybrać drugą drogę. Przedsiębiorca, który dzisiaj rozpocznie restrukturyzację, za dwa lata będzie ponownie na fali wznoszącej – skupiony na rozwoju, z dawno anulowanymi egzekucjami i odzyskanym spokojem ducha.

Restrukturyzacja to nie porażka. To strategiczny kontratak na kryzys. Tak samo jak wizyta u lekarza w czasie choroby nie jest oznaką słabości, lecz mądrością i chęcią szybszego powrotu do pełni sił. Nie ma dla firmy łatwiejszego sposobu na wyjście z długów. Skoro więc istnieje proces, który może stukrotnie ułatwić Ci odzyskanie stabilności, dlaczego z niego nie skorzystać?

Jeśli dotarłeś aż tutaj, to prawdopodobnie czujesz, że nasz cel jest prosty: autentycznie pomagać, a nie sprzedawać za wszelką cenę.

Mamy więc do Ciebie tylko jedną prośbę. Zastanów się szczerze, czy samotna walka z problemami jest naprawdę warta Twojego czasu, zdrowia i energii?

Gdy będziesz gotów, by poznać alternatywę, jesteśmy do dyspozycji. Wypełnij formularz lub zadzwoń po bezpłatną i poufną analizę Twojej sytuacji.

 

    Administratorem Twoich danych osobowych jest CREO Kancelaria Prawna sp. z o.o. z siedzibą w Krakowie, ul. Karmelicka 32/20, 31-128 Kraków. Więcej informacji jak przetwarzamy dane osobowe znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.

    Konrad Radwan

    Pełnomocnik zarządu
    Założyciel i wspólnik zarządzający w Creo Kancelaria Prawna, który swoją 15-letnią praktykę prawniczą (absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego) oparł na solidnym fundamencie własnego, ponad 18-letniego doświadczenia w biznesie. Pełny opis można przeczytać na podstronie zespół.
    793-444-646
    konrad.radwan@creo-kancelaria.pl

    Ewelina Urlik – Stafińska

    Doradca restrukturyzacyjny, adwokat
    Absolwentka Wydziałów Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego i Uniwersytetu Warszawskiego, absolwentka Szkoły Giełdowej prowadzonej przez Giełdę Papierów Wartościowych.
    605-087-526
    ewelina.urlik@creo-kancelaria.pl

    Aktualności